Alveo podporą małej Mai i jej rodziny | Akuna
Alveo podporą małej Mai i jej rodziny

Córka Moniki Duszyńskiej, Maja, urodziła się z zespołem wad wrodzonych – Zespołem Downa. Po 3 latach wykryto poważną wadę serca, którą wyleczyć można było wyłącznie operacyjnie, lecz krok ten był niemal niemożliwy ze względu na wątłe zdrowie dziewczynki. Wtedy na drodze do szczęścia i zdrowia pojawiło się Alveo.

Pani pierwsze spotkanie z Akuną…?

… było przez, a właściwie dzięki Alveo. Zainteresowałam się tym produktem niecałe 4 lata temu, pół roku przed operacją serduszka u córki. To jej zdrowie, a właściwie jego brak motywował mnie do poszukiwań czegokolwiek, co pozwoliłoby jej normalnie żyć.

Lawina problemów

Po urodzeniu się mojej córeczki Mai, zdiagnozowano u niej trisomię 21, czyli Zespół Downa. Jej choroba wiązała się ze stałym stresem i życiem w biegu – praca, dom, zajęcia, terapie, rehabilitacje i wizyty u specjalistów stały się rytmem naszych dni, tygodni, miesięcy, lat… Moja tarczyca się zbuntowała i do listy problemów mogłam śmiało dopisać Hashimoto i wszelkie niedogodności, jakie ta choroba ze sobą niesie. Ale najtrudniejsze było dopiero przed nami. U niespełna 3-letniej już córki stwierdzono wadę serduszka, którą można było naprawić tylko operacyjnie.

Walka o zdrowie

Nie zdajemy sobie sprawy, jak wielkie znaczenie dla całego organizmu ma zdrowo działające serce. Często bagatelizujemy dolegliwości i zaniedbujemy siebie, a konsekwencje mogą być nieodwracalne. Majka miała 3 lata i ważyła 11 kg przy wzroście ok. 90 cm. Taka waga i wzrost utrzymywały się przez 2 lata, co oznacza, że nie rosła i nie tyła. Ponadto w wieku 3 lat jeszcze nie chodziła w ogóle, była słaba fizycznie, a dodatkowo z miesiąca na miesiąc traciła cenne zdrowie i siły. Wszystkie wizyty

u specjalistów kończyły się stwierdzeniem, że Maja ma Zespół Downa i to dlatego. Płakałam po nocach z bezsilności i lęku o córkę, ze zmęczenia, stresu i w końcu ze złości. Czułam, że coś się dzieje, a wszędzie słyszałam jak echo: zespół Downa, zespół Downa, zespół Downa… Mogłabym wiele napisać o czasie oczekiwania na zabieg, czasie lęku, nerwów i walki, aby utrzymać Majkę w jak najlepszej kondycji zdrowotnej, przygotować organizm do operacji, a jednocześnie nie zaniedbać zajęć rozwijających.

Dzień dobry, tu Alveo.

To wszystko, co nas dotknęło, dało mi motywację do poszukiwań odpowiedniej diety i terapii, aby pomóc córce i sobie. I tak poznałam Marzenę Marszałek, która opowiedziała mi o działaniu Alveo. Z przyjemnością odliczałam dzień po dniu i obserwowałam zmiany, jakie zachodziły u córki po spożywaniu Alveo, jej kondycję, uśmiech, energię i najważniejsze – zdrowie, a tym samym gotowość do zabiegu.

Maja z nowym sercem

Alveo całkowicie zmieniło moje nastawienie do dbania o zdrowie, o zdrową dietę, odpoczynek i ruch na świeżym powietrzu. Oczywiście grafik dnia się nie zmienił, ale energii i sił do działania było więcej. Nadszedł dzień operacji. Maja była zdrowa, bez infekcji kataralnej, która towarzyszyła nam większą część roku, a którą udało się zlikwidować. Po najdłuższych ośmiu godzinach oczekiwania usłyszałam „serduszko Mai naprawione, organizm przyjął i bije mocno, na nowo”. Tych emocji nie sposób tak krótko i łatwo opisać. Kardiochirurg, który córkę operował, był zaskoczony, że z tak obciążonym chorym sercem Maja miała tak dobrą i niesamowitą kondycję, a dodatkowo obciążona zespołem funkcjonowała tak dobrze. To był balsam dla moich uszu, potwierdziło się, że to, co robię, ma sens. Że Alveo ma sens w naszym życiu, naszej diecie. Już 6 tygodni po operacji córka wróciła w rytm zajęć i terapii, a 3 tygodnie później wróciła do swojego przedszkola i na rehabilitację ruchową. Ależ byłam szczęśliwa i dumna ze swojej córki. I tak w nasze dni wkradła się „rutyna”. Wróciłam do pracy po dwóch miesiącach przerwy, a Majka do przedszkola i na terapie. Oczywiście Alveo pozostało z nami na co dzień. Z dnia na dzień Maja robiła się silniejsza, mogłyśmy kontynuować hipoterapię i dodatkowo rozpocząć ćwiczenia na basenie, na co do tej pory córka nie miała sił.

Maja to pogodna dziewczynka, obciążona zespołem wad wrodzonych spowodowany obecnością dodatkowego chromosomu 21. Co to oznacza dla Mai? Uczęszczanie na wszelkie terapie i zajęcia nie jest spowodowane jakimiś niezdrowymi ambicjami, lecz wynika z tego, że wolniej się rozwija niż jej zdrowi rówieśnicy. Regularna terapia pomaga nadrobić to, czego córka nie dostała na starcie i utrzymać na całkiem dobrym poziomie. Jednak droga do samodzielności Mai to nie tylko zajęcia z rehabilitantem, logopedą czy psychologiem, ale także to, co dzieje się w domu, przedszkolu, otoczeniu, tak na co dzień, w normalnym życiu. Dzięki naprawieniu jej serduszka, ma na to wszystko siły, chęci i zapał.

1:0 dla Alveo w starciu z Hashimoto

Szukając więcej informacji o Alveo i Akunie poznałam Anetę Szczepaniak. Swoją energią, pasją, zdrowym stylem życia, a przede wszystkim dużą wiedzą o produktach Akuna przekonała mnie do stosowania pozostałych. Pinky, AkuC Forte, Aku4Complex, AkuWM, probiotyki AkuPro i BIO kosmetyki dołączyły do naszego ulubionego Alveo. Po wszystkich zawirowaniach z Mają wzięłam się za swoją tarczycę. Jak wiadomo Hashimoto potrafi zdezorganizować funkcjonowanie całego organizmu – spowodować spowolnienie przemiany materii i dyskomfort, zmęczenie, wypadanie włosów, suchość skóry, huśtawki nastrojów i zaburzenia hormonów. Dzięki spożywaniu Alveo praca mojej tarczycy uregulowała się, a tym samym mogłam planować ciążę. Dalej spożywałam Alveo, Aku4Complex, AkuPro i dbałam o zbilansowana dietę. Swoją radą i pomocą służyła mi Aneta Szczepaniak, za co jestem jej bardo wdzięczna.

2

I tak urodziłam silnego zdrowego, pogodnego synka, który wniósł wiele radości i miłości do naszej rodziny, a Maja stała się cudowną starszą siostrą. Pół roku po urodzeniu syna zrobiłam badanie USG tarczycy i badania krwi. Lekarz po zapoznaniu się z historią choroby, stwierdził, że Hashimoto się wyciszyło i zamiast zwiększyć dawkę hormonów mogłam stopniowo ją obniżać. Oczywiście dalej pozostaję pod opieką specjalisty, ale wiem, jak zadbać o swoją tarczycę, a tym samym o cały organizm.

Produkty Akuna na co dzień

W chwili obecnej cała rodzina spożywa Alveo. Serduszko Mai pozostaje jeszcze pod kontrolą, ale wyniki są w normie i słyszymy same pochwały. Maja ma mnóstwo energii od rana do wieczora i z radością i siłą każdego dnia, krok po kroczku pokonuje swoje ograniczenia. Synek też pije swoją dawkę. Od małego towarzyszy i wspiera Maję w jej codziennych zajęciach, terapii. Rośnie silny i zdrowy, a uśmiechem zaraża wszystkich wokół. Ja i moja rodzina wiemy, co jest dobre dla nas i naszego zdrowia.

1